Bez niespodzianki w Kielcach. Przegrywamy z Mistrzem Polski

W meczu 2. Serii PGNiG Superligi Mężczyzn rozegranym awansem – ulegamy na wyjeździe Mistrzom Polski – drużynie Łomża Vive Kielce – 20:40 (14:23).

Nasz zespół na mecz do stolicy województwa świętokrzyskiego udał się bez Patryka Mauera (najlepszy strzelec w I meczu sezonu) i Wiktora Kawki, który w inauguracyjnym spotkaniu z Chrobrym Głogów w starciu z rywalem – złamał nos i w ostatnich dniach przeszedł operację, która wyklucza go z treningów w najbliższym czasie.

Wynik spotkania rzutem z 7 metrów otworzył Arkadiusz Moryto. Na 2:0 podwyższył z koła Francuz Tournat. Co ciekawe – Rafał Kuptel od początku spotkania postawił w bramce na nowo pozyskanego Jakuba Ałaja. Młodziutki golkiper gwardzistów przy biernej postawie w obronie swoich kolegów, nie był w stanie przeciwstawić się dobrze dysponowanym zawodnikom VIVE. Słabą skuteczność w ataku prezentował Paweł Kowalski i Przemysław Zadura. Po 5 minutach spotkania – Mistrz Polski prowadził 5:0.

Pierwszą bramkę dla drużyny z Opola zdobył rzutem ze skrzydła – Michał Milewski. W 7 minucie karę dwóch minut za faul na Tomaszu Gębali otrzymał Przemysław Zadura. Arkadiusz Moryto nie pomylił się z karnego i 11 minucie podwyższył wynik spotkania na – 10:3. Kolejny błąd w ataku Zadury (złe podanie) przejął bramkarz kieleckiej drużyny, Niemiec Andreas Wolff i rzutem przez całe boisko trafił do opolskiej bramki. Po I kwadransie gry wynik spotkania – 13:3.

Zgodnie ze swoim zwyczajem trener drużyny Łomża Vive Kielce – dokonał hokejowej zmiany i na parkiecie pojawił się m.in. Sićko, Kulesh, Karalek i Gudjonsson. Obraz gry nie ulegał zmianie. Mistrzowie Polski kontrolowali wynik, po mimo krótkiego przestoju, kiedy grając w osłabieniu stracili 4 bramki autorstwa: Sosny, Stefaniego i Ałaja. W 23 minucie – swoją pierwszą bramkę w PGNiG SL Mężczyzn zdobył Michał Scisłowicz, który kilka minut wcześniej pojawił się na kieleckim parkiecie. Przypomnijmy, że skrzydłowy ostatnie dwa sezony pechowo zmagał się z kontuzją kolana. Wynik do przerwy – 23:14 dla Łomża Vive Kielce.

Po przerwie pierwszą bramkę zdobył Przemysław Zadura. Na zadany cios szybko odpowiedział Gębala i Moryto. W 37 minucie piękną akcją „podwójna wrzutka” popisali się podopieczni trenera Talanta Dujshebaeva, którą wykończył Igor Karacic. Po stronie opolan dobrze radził sobie młodziutki Fabian Sosna, który kilkukrotnie pokonał Andreasa Wolffa i Mateusza Korneckiego. 30-tą bramkę dla drużyny Łomża VIVE Kielce zdobył – Arciom Karalek.

W 44 minucie rzut karny Arkadiusza Moryto – broni Adam Malcher. Kilka minut później – popularny Yogi podczas obrony niefortunnie skręcił kolano i przedwcześnie musiał opuścić parkiet. Zastąpił go młodziutki Mateusz Lellek.

Kielecka drużyna nie przestawała atakować. Gwardziście próbowali odpowiadać, ale stać ich tego dnia było tylko na „kosmetykę” wyniku. W 59 minucie – Nigeryjczyk Yusuf Faruk zdobywa 40-tą bramkę dla drużyny Mistrzów Polski i zapewnia kieleckiej drużynie okazałe zwycięstwo.

Gwardziści po dwóch spotkania mają na koncie 0 punktów. Okazja do poprawy wyniku – 17 września, kiedy to w STEGU Arenie – Gang Kuptela zmierzy się z MMTS Kwidzyn. Początek spotkania o godzinie 19:00.                       

MVP Spotkania – Arkadiusz Moryto (Łomża Vive Kielce)

Łomża VIVE Kielce – KPR Gwardia Opole – 40:24 (23:14)

Łomża VIVE Kielce: – Kornecki, Wolff 1 – Surgiel 3, Moryto 9, Vujovic 2, Sanchez, Sićko 8, Tournat 1, Faruk 2, Karacic 1, Kulesh 3, Domagała, Gębala 4, Karalek 3, Gudjonsson 2, Nahi 1

Trener: Talant Dujshebaev

Kary: 8 minut
Karne: 7/6

KPR Gwardia Opole: Ałaj 1, Lellek, Malcher – Sosna 4, Fabianowicz 2, Zarzycki 1, Klimków 2, Jankowski 2, Zadura 1, Scisłowicz 1, Bączek, Milewski 3, Morawski 1, Stefani 3, Kucharzyk 1, Kowalski 2

Trener: Rafał Kuptel

Kary: 12 minut
Karne: 4/3

Skomentuj