Nieudana pogoń Gwardzistów!

W 20. serii PGNIG Superligi Sandra SPA POGOŃ Szczecin pokonała u siebie KPR Gwardię Opole 30:24  (16:7).

Pomimo lepszej gry w drugiej połowie, podopieczni Rafała Kuptela nie zdołali odrobić strat z pierwszej części meczu, przegrywając ostatecznie różnicą 6 bramek.

Już w 48. sekundzie Gwardia objęła prowadzenie po bramce Mauera ze skrzydła. Chwilę później karę dwóch minut otrzymał Przemek Zadura, a po szybkim wznowieniu akcji, wyrównał Krysiak, również rzutem ze skrzydła. Kolejne minuty to nietrafione próby przez Zadurę i Morawskiego W 7. minucie po bramce Rybskiego z rzutu karnego, Sandra SPA Pogoń Szczecin objęła prowadzenie którego de facto, już w tym meczu nie oddała.

W bramce gospodarzy świetnie spisywał się Anton Terekhov, który trafił do Szczecina z Motoru Zaporoże. Ukrainiec tego dnia był w świetnej dyspozycji.

W 12. minucie na 5:3 dla Szczecina podwyższył Krupa.  W kolejnej akcji nie trafił Milewski, natomiast skutecznie odpowiedział Łukasz Gierak, a spóźniony w obronie Jan Klimków, za nieprzepisowe zagranie, otrzymał karę indywidualną. W 13. minucie na boisku pojawił się Fabian Sosna, i od razu po przebojowym wejściu, wywalczył rzut karny, który na bramkę zamienił Mauer.

Pierwsza połowa to twarda gra w obronie, w 20 minucie na tablicy widniał wynik 8:5 dla miejscowych, w czym duża zasługa bramkarzy, zarówno Terekhov, jak i „Yogi” świetnie spisywali się między słupkami. Po stronie Pogoni najskuteczniej rzucał Dawid Krysiak, który zakończył pierwszą połowę fenomenalnym wynikiem, ze 100% skutecznością, 8/8. Po pierwszych 30 minutach zespół trenera Rafała Białego prowadził wysoko. 16:7.

Już na początku drugiej połowy szczecinianie uzyskali 10-cio bramkową przewagę nad Gwardią. Skutecznie rzucił Łukasz Gierak, pokonując Dawida Balcerka, który pojawił się od początku drugiej części meczu. Wspomniany Balcerek, w 37. minucie, przerwał fantastyczną serię Krysiaka, broniąc rzut z ostrego kąta, chwilę później swoją pierwszą bramkę w meczu, jednak wyjątkowej urody, rzucił Zadura.  

Końcówka spotkania była niezwykle brutalna. Najpierw po uderzeniu piłką w twarz, boisko opuścił Terekhov, następnie, drugi bramkarz gospodarzy, Gabryś zderzył się z Kucharzykiem i nie był w stanie kontynuować gry. W kolejnej akcji przy rzucie Zadury, silny cios otrzymał Biernacki, który był także winny przy tej sytuacji i otrzymał karę dwóch minut.  Na 10 minut przed końcem spotkania, karnego nie trafił Mauer, co mocno skomplikowało odrabianie strat przez opolan.

Mimo kilku udanych akcji, w tym dwóch bramek najmłodszego na boisku Sosny, skutecznych rzutów Kowalskiego oraz Kawki, Gwardia nie dogoniła „Portowców” i ostatecznie przegrała mecz 30:24

SANDRA SPA Pogoń Szczecin – KPR Gwardia Opole 30:24 (16:7)

FOT. Marek Kaczyński / SANDRA SPA Pogoń Szczecin 

Skomentuj