Prezes Klubu Wojciech Radziewicz żegna się z Klubem

W dniu dzisiejszym Prezes Klubu Piłki Ręcznej Gwardia Opole Wojciech Radziewicz ustępuje ze stanowiska i żegna się z Klubem.

Drodzy Zawodnicy, Kibice oraz Pracownicy, z przykrością rozstaję się z Klubem, pomimo mojego dużego zaangażowania w jego niedawne losy. Okoliczności życiowe sprawiły, że nie jestem stanie dalej prowadzić Klubu, który w ostatnim czasie stał się moim ogromnym wyzwaniem. Od samego początku prowadzenia tej działalności starałem się zadbać o Klub i poukładać go wewnątrz, jak i na zewnątrz, jak w każdej dobrze prosperującej spółce. Mam nadzieję, że zmiany, które wprowadziłem zostaną z wszystkimi na długo.

Jak Wojciech Radziewicz podsumowuje półroczną pracę w Klubie?

– Od samego początku prowadzenia Klubu sporo problemów generowała sama sytuacja pandemiczna, w której mieliśmy rozpocząć nowy sezon. W tym trudnym dla wszystkich czasie, udało się spiąć budżetowo rok z bardzo ograniczonymi środkami. Mieliśmy mniejsze przychody z dotacji i od sponsorów aż o 35% w stosunku do poprzedniego roku, dlatego również od samego początku prowadzenia działalności zrzekłem się swojego wynagrodzenia. Sytuacja gospodarcza zmusiła nas do oszczędności przy jednoczesnych, rosnących wymogach Superligi, która znacznie poszerzyła zakres obowiązków profesjonalizacji Klubów. Renegocjowałem kontrakty z zawodnikami, zadbałem, by nie pozbywać się z Klubu czołowych graczy i młodych talentów, zadbałem również, by pracownicy, którzy wykonują ogrom rzetelnej pracy byli odpowiednio wynagradzani i nie chcieli z niej rezygnować. Był to również odpowiedni moment na wprowadzenie niezbędnych zmian i profesjonalizację wizerunku Klubu. Potrzeba było dużo chęci, współpracy i zaangażowania moich współpracowników, aby przebrnąć przez ten stresujący czas, który wynagrodziła nam sama drużyna wygrywając mecze i plasując się wówczas na drugim miejscu w tabeli Superligi. Aby odpowiednio poradzić sobie z obostrzeniami związanymi z koronawirusem wprowadziliśmy nowe rozwiązania, które mają procentować w przyszłości. Podjęliśmy współpracę z polskim dostawcą sprzętu sportowego, zacieśniliśmy współpracę z partnerami strategicznymi i medialnymi, podjęliśmy rozmowy ze sponsorami, kontrahentami i stworzyliśmy nowe narzędzia do pozyskania kolejnych środków, zmieniliśmy system sprzedaży biletów i organizację dnia meczowego, wprowadziliśmy zmiany w funkcjonowaniu Klubu i jego pracowników, zmieniliśmy w tym czasie cały wizerunek i marketing, począwszy od odzieży, aż po media internetowe czy drukowane, zadbaliśmy także o naszych stałych kibiców stając się miejscem profesjonalnej pracy na każdym szczeblu. Ponadto połączyliśmy siły razem z klubem Orzeł i w szeregi młodych Gwardzistów wstąpiło kilkudziesięciu chłopców, tworząc tym samym jedną z najsilniejszych i najprężniej działających grup młodzieżowych w Polsce.

Wszystko to w niezwykle krótkim czasie, i co najważniejsze, zachowując przy tym radość z wykonywanych po kolei wyzwań i oczywiście radość z samej gry Gwardii. Jako wieloletni sportowiec wiem, że ważne są zwycięstwa, ale najważniejsze, aby nigdy nie poddać się w swoich staraniach, a kiedyś nadejdzie dzień, w którym trudy przekują się w sukces. Liczę, że pandemia oraz inne czynniki nie przeszkodzą drużynie w osiągnięciu celu, jakim jest z pewnością medalowa pozycja w Superlidze, i wierzę, że kibice będą wytrwale wspierać Gwardzistów nawet w najtrudniejszych momentach. Było to dla mnie bardzo emocjonalnym i miłym przeżyciem. Przejęcie sterów Klubu stanowiło dla mnie także kwestię sentymentalną, ponieważ mój tata, blisko 50 lat temu, był czołowym zawodnikiem Gwardii i jako mały chłopiec przyglądałem się jego grze. Chciałbym podziękować osobom, które mnie wspierały w działaniach oraz tych, którzy w duchu naszej drużyny kazali mi walczyć do końca. Rozstaję się z Klubem w poczuciu satysfakcji, zarówno biznesowej, jak i osobistej życząc Klubowi samych sukcesów.

Na koniec pozostawiam pamiątkę w postaci nowopowstałego hymnu KPR Gwardii Opole, który, mam nadzieję, spełni swoją rolę zagrzewając do walki.

Ze sportowym pozdrowieniem,
dr inż. Wojciech Radziewicz”

Dziękujemy Prezesowi za wspólną pracę i życzymy samych sukcesów na polu zawodowym, jak i prywatnym.

Skomentuj