Nie tak miało być... - Corotop Gwardia Opole

Nie tak miało być... - Corotop Gwardia Opole

Nie tak miało być...

17 квіт. 2023 | Relacja

W miniony weekend Gwardia rywalizowała w meczu wyjazdowym z Piotrkowianinem. Po serii pięciu porażek z rzędu cel był tylko jeden - zwycięstwo. Niestety Gwardziści nie zdołali zrealizować swoich założeń i do Opola wrócili bez upragnionych punktów.

„Goście z Opola przyjechali do Piotrkowa przełamać fatalną serię pięciu porażek z rzędu. Wynik spotkania otworzył Roman Chychykalo, ale już po chwili, po rzucie Piotra Swata, był remis 1:1. Przy remisie 3:3 Piotrkowianin rzucił cztery bramki z rzędu i w 11. minucie było 7:3 dla gospodarzy. Osiem minut później szybko i skutecznie grający zespół z Piotrkowa wygrywał już nawet 13:7. W końcówce pierwszej połowy zaciął się jednak i goście odrobili większość strat. Po trzydziestu minutach było 16:14.

Chwilę po wznowieniu gry bramkę rzucił Mateusz Jankowski i przewaga Piotrkowianina stopniała do najmniejszej możliwej (16:15). Gwardia nie poszła jednak za ciosem. Piotrkowianin to wykorzystał i dość szybko odzyskał przewagę z pierwszej połowy. W 35. minucie, po trafieniu Adama Pacześnego, gospodarze wygrywali 20:16. I tego prowadzenia nie oddali już do końca pojedynku. Gwardia kilka razy dochodziła na dystans 2-3 bramek, ale nie było tego dnia jej stać na więcej. Nie pozwolił na to bardzo dobrze broniący Kacper Ligarzewski oraz skuteczni: Piotr Jędraszczyk i Marcin Matyjasik. Pierwszy z nich rzucił dziewięć, a drugi siedem bramek. 

– To zwycięstwo cieszy mnie podwójnie. Gdzieś słyszałem opinię, że będę miał rozdarte serce bo w przyszłym sezonie będę pracował w Gwardii Opole. Jestem jednak profesjonalistą i mam kontrakt w Piotrkowie do 30 czerwca. Ta wygrana daje nam chwilę oddechu, ale nadal wszystko jest otwarte. Od poniedziałku zaczynamy przygotowania do meczu w Gdańsku – powiedział trener Piotrkowianina Bartosz Jurecki.

– Nasza sytuacja nie jest zła. Jest tragiczna. Dzisiaj walczyliśmy, ale znów zdecydowały błędy. Nie możemy się teraz poddać. Musimy walczyć do końca, bo jeszcze zostały nam trzy mecze. Zrobimy wszystko, aby wygrać i utrzymać się w lidze – ocenił pojedynek Antoni Łangowski z Gwardii Opole. 

Warto wspomnieć, że przed spotkaniem delegat ZPRP Tomasz Olesiński wręczył bramkarzowi Piotrkowianina Kacprowi Ligarzewskiemu nagrodę dla Zawodnika Marca w PGNiG Superlidze. Był nią zegarek marki Balticus – jednego ze sponsorów rozgrywek.

Piotrkowianin – Gwardia Opole 34:29 (16:14)

Piotrkowianin: Ligarzewski, Chmurski, Kot – Wawrzyniak 1, Jędraszczyk 9/4, Doniecki 1, Matyjasik 7/1, Szopa, Swat 4/2, Surosz 1, Pożarek, Mosiołek 2, Kowalski 4, Mastalerz 3, Pacześny 2.
Rzuty karne: 7/10
Kary: 8 min (Wawrzyniak, Doniecki, Matyjasik, Pożarek)

Gwardia: Malcher, Lellek – Zubac 4, Wojdan 3, Łangowski 4, Koc, Hryniewicz 1, Jankowski 4, Kawka 4, Milewski, Morawski 2, Ścisłowicz 1, Kucharzyk 1, Monczka 3, Chychykalo 2.
Rzuty karne: 1/3
Kary: 18 min (Koc x2, Zubac, Wojdan, Kawka, Milewski, Morawski, Monczka, Chychykalo)”

Źródło: Piotrkowianin Piotrków Trybunalski S.A.