Paweł Stempin i Jakub Ałaj z Pucharem Prezydenta mistrzostw świata U21!

30 cze 2023 | Różne

Reprezentacja Polski do lat 21 pokonała Japonię 28:22 i wygrała Puchar Prezydenta mistrzostw świata U21. Z kapitalnej strony na parkiecie zaprezentował się nasz obrotowy Paweł Stempin, który został wybrany najlepszym graczem spotkania.

Biało-czerwoni rozpoczęli starcie z Japonią od wypracowania sobie dwóch bramek przewagi. Jednak w 19 minucie Japończycy doprowadzili do wyrównania po 7. W następnych minutach Polaków zawiodła skuteczność. Nasi zawodnicy trafiali w słupki i poprzeczki albo przegrywali rywalizację z bramkarzem rywali. Na dwie minuty przed końcem pierwszej odsłony Polacy wrócili do dwubramkowego prowadzenia. Jednak przed przerwą Japończycy zdołali jeszcze złapać kontakt, więc do szatni oba zespoły schodziły przy wyniku 12:11 dla kadry Zygmunta Kamysa.

Po zmianie stron Japończycy szybko doprowadzili do wyrównania. Mecz stał się jeszcze bardziej zacięty. W 53 minucie selekcjoner naszej kadry poprosił o czas, który znakomicie wpłynął na Polaków. Przerwa okazała się strzałem w 10, bo od tego momentu Polacy zaczęli dominować. W 59 minucie prowadzili 26:22, by ostatecznie wygrać 28:22.

Najlepszym graczem spotkania wybrano obrotowego Gwardii Pawła Stempina. Biało-czerwoni wygrali więc w Niemczech Puchar Prezydenta i zostali sklasyfikowani w całych mistrzostwach świata na 17. miejscu.

- Wiedzieliśmy, że Japonia to rywal, który dysponuje bardzo kreatywnym i groźnym atakiem pozycyjnym. Jest tam wielu jakościowych zawodników, na co wskazuje średnia zdobywanych bramek, która wynosiła około trzydzieści pięć na mecz w tym turnieju. Mimo, że grali z mocnymi Wyspami Owczymi, czy Hiszpanią, to rzucali bardzo dużo bramek. Dziś udało nam się osłabić ich najmocniejszy element. My byliśmy nieskuteczni, dlatego ten mecz był cały czas na styku. Nie wykorzystywaliśmy zbyt dobrze tych pozycji, które sobie kreowaliśmy, ale cały czas byliśmy skoncentrowani, nie mieliśmy dłuższego przestoju, przeciwnik nie wyszedł na prowadzenie i nas nie przełamał. Udało nam się pokonać naprawdę niezłego rywala – mówił po spotkaniu dla portalu zprp.pl selekcjoner reprezentacji Zygmunt Kamys.