Szalona pogoń Gwardii nie pomogła. Miedziowi wygrywają w Opolu

5 gru 2020 |

W 12. serii spotkań PGNIG Superligi, KPR Gwardia Opole podejmowała na własnym parkiecie, MKS Zagłębie Lubin. Oba zespoły przystępowały do tego spotkania po dwóch porażkach z rzędu, dlatego zarówno Gwardia jak i lubinianie byli mocno zmotywowani, aby sięgnąć po komplet oczek.

W 12. serii spotkań PGNIG Superligi, KPR Gwardia Opole podejmowała na własnym parkiecie, MKS Zagłębie Lubin. Oba zespoły przystępowały do tego spotkania po dwóch porażkach z rzędu, dlatego zarówno Gwardia jak i lubinianie byli mocno zmotywowani, aby sięgnąć po komplet oczek.

Początek meczu to twarda gra w obronie obu zespołów, wynik pojedynku otworzył dopiero w 3. minucie Patryk Mauer, od początku spotkania świetnie między słupkami spisywał się Schodowski, który zamurował bramkę gości. Opolanie nie mieli pomysłu na obronę Miedziowych, a rzuty z dystansu nie trafiały do celu.

W pierwszej połowie Zagłębie zanotowało aż 73% skuteczności w ataku, co odzwierciedlał wynik na tablicy i prowadzenie po I części meczu 14:10.

W drugiej połowie Gwardia ruszyła do odrabiania strat, skuteczne rzuty Kawki i Działakiewicza pobudziły gospodarzy do walki, jednak konsekwentna praca w obronie oraz cierpliwość w ataku, którą cały czas powtarzał swoim podopiecznym trener Hipner – skutkowały. Lubinianie nie oddali prowadzenia w meczu ani na moment. Ostatnie 2 minuty to szalona pogoń podopiecznych Kuptela, którzy przyzwyczaili swoich kibiców do dramatycznych końcówek, tym razem mecz zakończył się jedną bramką przewagi, ale dla zespołu gości.

O wadze tego spotkania świadczy walka w obronie i ilość podyktowanych kar, w obu zespołach, było ich łącznie aż 26 minut.

Bohaterem meczu był niewątpliwie bramkarz Zagłębia, Marcin Schodowski, który raz zarazem powstrzymywał Gwardzistów.  Nie zawiódł również lider przyjezdnych, Roman Chychykalo, który odnajdywał sobie dogodne pozycje na boisku, widział luki w defensywie Gwardii, rzucał ze skrzydła oraz rozegrania, notując 7 trafień w meczu.

Fatalna seria opolan wciąż trwa, a Zagłębie, które lubi grać na wyjazdach wraca na zwycięskie tory.

KPR Gwardia Opole – MKS Zagłębie Lubin  25:26 (10:14)

KPR Gwardia Opole: Malcher, Balcerek – Lemaniak, Sosna, Fabianowicz, Zarzycki 2, Klimków 3, Jankowski, Zadura, Kawka 6, Mauer 6, Milewski 1, Morawski 4, Działakiewicz 3, Kucharzyk, Kowalski

Trener: Rafał Kuptel

MKS Zagłębie Lubin: Bartosik, Wiącek, Schodowski – Netz 1, Pawlaczyk 2, Gębala S. 3, Duszyński, Pietruszko 2, Marciniak 2, Hajnos, Bogacz 2, Kupiec 4, Adamski, Drobiecki 3, Chychykalo 7

Trener: Jarosław Hipner

Zobacz mecz KPRGO vs. MKS Zagłębie Lubin

Fotorelacja z meczu