Z Opola do 2. Bundesligi! Szymon Działakiewicz odchodzi do VfL Gummersbach

Po dwóch sezonach gry w gwardyjskich barwach, popularny „Działo” wyrusza w dalszą podróż za marzeniami. Nowym klubem Szymona będzie 12-krotny mistrz Niemiec – VfL Gummersbach.

Mimo tego, że mieliśmy z Szymonem kontrakt ważny jeszcze przez rok, dbając o jego rozwój sportowy, zdecydowaliśmy się pozwolić mu odejść. Patrzymy na dobro naszego zawodnika, udowadniając jednocześnie, że na Zachód można trafić również z Opola. Niech podbija Bundesligę i robi wielką karierę. Życzyłbym sobie, żeby kiedyś wrócił do Gwardii jako topowy, europejski piłkarz ręczny. – przyznaje dyrektor sportowy Tomasz Wróbel.

W otoczeniu gwardyjskiej ekipy, pod wodzą trenera Rafała Kuptela, Szymon Działakiewicz zaskakiwał w PGNiG Superlidze już od samego początku. Aktualnie 21-letni prawy rozgrywający w bardzo krótkim czasie rozegrał wiele imponujących spotkań ligowych, co zresztą poskutkowało nominacją do plebiscytu Gladiatorów w kategorii: „Odkrycie sezonu”. Zdołał również poznać smak europejskich pucharów, zdobywając w nich wiele ważnych i ładnych bramek. Jedna z nich została następnie okrzyknięta przez kibiców mianem najpiękniejszego trafienia sezonu…

Indywidualne oraz drużynowe sukcesy wreszcie przełożyły się na debiut w seniorskiej reprezentacji Polski, do której regularnie powoływany jest już od kilku miesięcy. Teraz – oprócz walki o stałe miejsce w kadrze narodowej – będzie rywalizował o nie również w drużynie aspirującej do awansu do Bundesligi, zajmującej aktualnie 3. miejsce w tabeli na jej zapleczu.

Wszystko dzieje się bardzo szybko… Gwardia dała mi możliwość zaistnienia na najwyższym poziomie w Polsce, teraz umożliwia mi zrobienie kolejnego kroku. Z jednej strony – przykro, że opuszczam Opole, bo dookoła siebie mam tutaj wspaniałych ludzi, a ja sam przyzwyczajam się do miejsc. Z drugiej – cieszę się, że odchodzę akurat do takiego klubu jak Gummersbach. – mówi sam zainteresowany.

Dziękuję kolegom z drużyny, pracownikom Klubu, wyjątkowym kibicom. Ciężko pracowałem na to, by dalej się rozwijać, ale bez Was nie byłoby to możliwe. Na pewno będę za Wami tęsknił. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś tu wrócę, ale teraz… nadszedł czas na kolejne wyzwania! – kończy Działakiewicz.

Spełniaj marzenia, Szymon. Trzymamy za Ciebie kciuki!

Skomentuj